Strona Ekoporadnia.pl wykorzystuje pliki cookies, czyli ciasteczka! To są jedyne ciasteczka, które nie mają kalorii, więc tym razem nie musisz ich ograniczać!

Jeśli wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek, zostaną one zapisane w pamięci Twojej przeglądarki.

W przypadku nie wyrażenia zgody, nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony, ale gratulujemy wytrwałości w trzymaniu diety! 

 

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5


605 341 491
gabinet@ekoporadnia.pl

Facebook

D – DYNIA
W obecnych czasach kojarzy się nam z uśmiechniętą buzią ozdobnych lampionów wycinanych na Halloween, ale to przede wszystkim bardzo, bardzo pożywne, wartościowe warzywo. Z roku na rok przybywa wielbicieli potraw z dyni, pojawia się coraz więcej ciekawych przepisów, a ze straganów znika ten pomarańczowy przysmak zamieniany potem w zupy, zapiekanki, placki, a nawet słodkie desery. Ojczyzną dyni jest Ameryka Środkowa, a do Europy przypłynęła na statkach Kolumba w XV w, aby już sto lat później zaistnieć niemal na całym naszym kontynencie. W Polsce popularnie nazywana była „banią”, a potrawy z niej przyrządzane pojawiały się zarówno na pańskich jak i chłopskich stołach. Bardzo popularne stało się w Polsce spożywanie przez mężczyzn nasion z dyni w celu poprawienia potencji. Rzeczywiście zarówno nasiona jak i piękny, pomarańczowy miąższ dyni (im ciemniejszy tym lepiej!) zawierają całe bogactwo składników. W niskokalorycznym miąższu (33kcal/100g produktu) znajdziemy dużo witamin A, B1, B2, C, PP, beta-karotenu, żelaza, magnezu, wapnia i potasu. To także źródło wartościowego białka roślinnego, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz błonnika (celulozy, pektyn). Natomiast pestki dyni tych cennych kwasów tłuszczowych mają jeszcze więcej, a oprócz tego sporo witamin i mikroelementów – w tym wyjątkowo dużo cynku i selenu. Ze względu na zawartość lipidów kaloryczność pestek dyni to 566kcal w 100g produktu, co przeliczając na 1 łyżkę stołową daje ok. 57 kcal. Mimo to warto dodawać pestki dyni np. do sałatek czy wypieku domowego chleba pamiętając jednak, aby nie przesadzić z ilością. Ceniony jest też tłoczony na zimno olej z pestek dyni jako wyjątkowo zdrowy, lekkostrawny, zmniejszający ryzyko rozwoju miażdżycy – m.in. dzięki obecności fitosteroli. Powinno się go używać do sałatek i potraw przygotowywanych na zimno, aby nie stracił swoich pro-zdrowotnych właściwości. To także dokonały kosmetyk, który szczególnie sprawdza się na suchej skórze, ale nie tylko – to uniwersalne źródło składników korzystnie wpływających na stan każdej skóry. W medycynie ludowej od wieków znane było przeciwpasożytnicze działanie świeżych nasion dyni, których składnikiem jest niezwykle ciekawa substancja kukurbitacyna niszcząca pasożyty, a całkowicie bezpieczna dla człowieka. Spożywanie pestek z dyni zaleca się też jako profilaktykę chorób prostaty. W okresie jesienno-zimowym, gdy możemy kupić świeżą dynię warto eksperymentować z nią w kuchni na wiele sposobów. Dynię odpowiednio przygotowaną, doprawioną (np. świeżym imbirem) lubią dorośli. Potrawy z dyni kochane są też przez dzieci, także te najmłodsze niemowlęta, a soczki i papki z lekkostrawnej, nie alergizującej dyni to często ich pierwszy, nie mleczny posiłek. Dynia to prawdziwa królowa naszej jesieni, ale nie zapominajmy o niej w ciągu całego roku i korzystajmy z mrożonej, która jest również niezwykle wartościowa.